Starostwo Powiatowe w Opatowie ul. H. Sienkiewicza 17, 27-500 Opatów woj. świętokrzyskie,  Sekretariat: tel. (15) 868 29 71 fax. (15) 868 47 21 Kancelaria, punkt informacyjny: tel. (15) 868 47 21, e-mail:powiat@opatow.pl

Translator

Polish English German

Linki

BIP Zwiazek Powiatów Polskich

Wrota Świętokrzyskie Nad Czarną i Kamienną

Sprawdź status sprawy

Bezpieczny Powiat Opatowski Muzeum Geodezji i Kartografii w Opatowie

WKU Sandomierz Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego

Biblioteka

GUS TVR24

WOK Kielce

Szpital Opatów

LGD

Projekty

Dzienniki Urzędowe

Dziennik Ustaw Monitor Polski
Dziennik Urzędowy Województwa Świętokrzyskiego Uchwały Rady Powiatu Opatowskiego
Uchwały Zarządu Powiatu Opatowskiego Zarządzenia Starosty Opatowskiego

Wszyscy jesteśmy geodetami

Rozmowa z Mirosławem Roszczypałą, prezesem Stowarzyszenia Inicjatyw Geodezyjnych i Kartograficznych „Geocentrum”, kierownikiem Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Mieniem w Starostwie Powiatowym w Opatowie. Część druga.

Agnieszka Kukiełka: Muzeum Geodezji i Kartografii znane jest obecnie w całej Polsce. Jak to się stało, że powstało akurat tu, w budynku Starostwa Powiatowego w Opatowie.

Mirosław Roszczypała: Tak jak już wcześniej wspominałem, w gronie geodetów z Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Mieniem w Starostwie Powiatowym w Opatowie, podjęliśmy za zgodą starosty opatowskiego przygotowania do realizacji projektu pod nazwą Muzeum Geodezji i Kartografii. Miałem pełną świadomość, że bez wsparcia służby geodezyjnej z całej Polski, bez wsparcia Głównego Geodety Kraju i uczelni technicznych nie da się tego pomysłu zrealizować. Dlatego rozpoczęliśmy konsultacje z Głównym Geodetą Kraju, którym był wówczas Jerzy Albin. Zaaprobował pomysł i objął muzeum patronatem.

A.K.: To był rok 2005 i było to wówczas jedyne tego typu muzeum w kraju.

M.R.: Tak. Jest to pierwsze Muzeum Geodezji i Kartografii w kraju. Jeżdżąc po Europie spotykałem się z namiastkami muzeów geodezji, w Wiedniu na przykład, w Paryżu. Są tam wątki związane z geodezją i kartografią, jednak u nas geodezja i kartografia potraktowane są najobszerniej.

A.K.: Ile eksponatów można oglądać dzisiaj w opatowskim muzeum?

M.R.: Pierwsze eksponaty otrzymaliśmy od upadającej firmy geodezyjnej w Kielcach, to była  Pracownia Geodezyjno - Kartograficzna, która przekazała nam sporo eksponatów. Były to instrumenty firmy Gerlach z przełomu XIX i XX wieku, planimetry i inne drobne urządzenia. Kiedy trafiły do nas pierwsze eksponaty, rozpoczęliśmy szeroko zakrojoną promocję. Pamiętam, że w latach 2005 i 2006 wystąpiliśmy do większości powiatów, do firm geodezyjnych, do uczelni, techników geodezyjnych z apelem o wsparcie naszego działania i przesyłanie nam sprzętu, który był im niepotrzebny. Nasza akcja spotkała się z bardzo szerokim odzewem. Otrzymywaliśmy pisma wspierające nasz pomysł, instrumenty, zasoby geodezyjne. W tej chwili mamy łącznie około tysiąca eksponatów, od map, poprzez instrumenty geodezyjne, aż do ołówka z lat trzydziestych.

A.K.: Najstarszy eksponat znajdujący się w muzeum to..?

M.R.: Mapa z roku 1841, przedstawiająca kompleks gruntów w miejscowości Ujazd. Grunty, które stanowiły kiedyś własność prywatną, na których zaznaczony jest zamek Krzyżtopór. Prezentowaliśmy ją między innymi na Kongresie Katastralnym w Warszawie.

A.K.: Muzeum to nie tylko klasyczne sale wystawowe.

M.R.: Oprócz sal wystawowych stworzyliśmy też gabinet geodety przysięgłego, zgromadziliśmy tam eksponaty biurowe, szafy, stoły, krzesła, stare obrazy. Panuje w nim klimat gabinetu geodety z przełomu XIX i XX wieku. Ta część wystawy spotyka się z bardzo miłym przyjęciem i zaskoczeniem. Zwiedzający bardzo często proszą o pozwolenie na zrobienie sobie tam zdjęcia. Jest już nawet taka tradycja, że każdy student i uczeń technikum geodezyjnego musi usiąść za tym biurkiem, żeby w przyszłości mógł zostać geodetą. Nasze eksponaty cieszą się ogromnym zainteresowaniem, ale w ramach anegdoty opowiem o wizycie przedszkolaków w naszym muzeum. Największym zainteresowaniem jednego z małych uczestników tej wycieczki, cieszył się kontakt elektryczny na ścianie, który eksponatem zdecydowanie nie jest. Inną anegdotą związaną z naszym muzeum jest wpis do księgi pamiątkowej jednego ze studentów Wojskowej Akademii Technicznej, który napisał „świetna wystawa, świetne muzeum, eksponaty znacznie nowocześniejsze niż u nas, na uczelni”.

A.K.: Kto najczęściej odwiedza Muzeum Geodezji i Kartografii?

M.R.: W sezonie jesiennym i wiosną bardzo uaktywniają się szkoły z całej Polski, które mają technika geodezyjne i budowlane. Do tego dochodzą uczelnie techniczne. Mieliśmy też okazję gościć grupę około 100 przewodników PTTK. Dla grup niezwiązanych z geodezją mamy przygotowaną specjalną wersję oprowadzania po muzeum. Przychodząc do nas, turyści mają zupełnie inne wyobrażenie o geodetach, niż kiedy stąd wychodzą.  Jeden z moich kolegów, historyków stwierdził „obserwuję i słucham tego, co mówisz i dochodzę do wniosku, że geodeci od co najmniej trzech tysięcy lat nic nie robią tylko mierzą świat dookoła”. I musiałem przyznać rację. Rzeczywiście tak jest. Zmieniają się technologie, narzędzia, dokładność, ale sens jest ciągle ten sam. Bo przecież pierwszym odwzorowaniem mapy geodezyjnej może być narysowany na ścianie jaskini obraz przedstawiający polowanie, w tle którego są wulkan, rzeka, drzewo. Człowiek, który to narysował, dokonał transformacji tego co widzi, przeskalował w głowie. Oczywiście taki rysunek nie jest kartometryczny, nie ma cech współczesnej mapy ale zalążek geodezji jest.

A.K.: Czyli tak naprawdę to my wszyscy jesteśmy po części geodetami. Już w przedszkolu rysując własny domek i drzewko tworzymy jakby mapę.

M.R.: Tak, dokonujemy transformacji. Jaki jest finał pracy geodety? Mapa, czy elektroniczna, czy cyfrowa, czy analogowa, w bardzo różnej postaci  ale zawsze mapa. Trzeba też pamiętać, że mapa ma czwarty wymiar czyli czas, datę. Mapa jest punktem wyjścia do wszelkich analiz przestrzennych. Można stwierdzić, że nie ma żadnych analiz bez map, bo diagram też jest mapą. Wszystko, co jest związane z przestrzenią ma mapę w tle.

A.K.: Czyli każda dziedzina życia związana jest z geodezją. Począwszy od budowy domu a skończywszy na turystyce wszystko oparte jest na mapach.

M.R.: Tak. Studenci z Politechniki Warszawskiej i WAT opracowywali mapy turystyczne naszej ziemi opatowskiej, na których można zobaczyć wszystkie ważne punkty dla turysty, zabytki, sklepy, parkingi. Wyobrażamy sobie taką rzecz, przyjeżdża turysta, idzie do Punktu Informacji Turystycznej, kupuje program na pendrivie, wsiada na rower albo do samochodu, uruchamia program i jadąc przez Opatów dostaje pełną informację o danym terenie. Ta wizja nie jest wcale taka odległa. W tej chwili około 15 prac dyplomowych związanych jest ze szlakami turystycznymi ziemi opatowskiej, opracowane są Krzyżtopór, Kolegiata, rynek opatowski i nasze muzeum.

A.K.: Czyli praktyki studenckie są ściśle powiązane z działalnością muzeum?

M.R.: Tak, jedno z drugim jest bardzo ściśle związane. Powstała też praca dyplomowa opisująca część eksponatów znajdujących się w naszym muzeum. Oprócz tego jest opracowane przejście multimedialne przez muzeum. Od ośmiu lat przyjeżdżają do nas studenci.  Aż trudno sobie wyobrazić jak ten nasz Opatów jest szczegółowo zmierzony. Powstało miedzy innymi bardzo ciekawe opracowanie multimedialne tutejszego cmentarza. Około 3500 nagrobków pomierzonych przez geodetów. Efektem tego jest baza nagrobków, można po nazwisku, zawodzie lub innych elementach bazowych odszukać poszczególne groby. W kolejnych latach takie pomiary prowadzone były również na cmentarzu w Piórkowie Kolonii  i w Strzyżowicach. W przyszłym roku planujemy inwentaryzować cmentarz w Iwaniskach.

A.K.: Dlaczego uczelnie wybierają akurat Opatów?

M.R.: Na początku podpisaliśmy umowę z Politechniką Warszawską. Znałem to środowisko, więc kontakt był łatwiejszy. WAT zainteresował się Opatowem w efekcie współpracy z Politechniką. Wówczas szukano tańszych rozwiązań i w tym momencie starostwo powiatowe w Opatowie zaproponowało bardzo dogodne warunki dla studentów.

A.K.: Jakie plany na przyszłość?

M.R.: W tym roku planujemy Zlot Geodetów z Województwa Świętokrzyskiego. W dniach 28-29 września będzie gościła na ziemi opatowskiej grupa około 100 geodetów, dla których przygotowujemy bardzo atrakcyjny program. Oprócz części naukowej także część turystyczna, zwiedzanie Opatowa, zamku Krzyżtopór i Sandomierza.

 

 

Pogoda dla Powiatu

PO16 OstPO

Serwis Samorządowy PAP

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 68 gości 

Statystyka odwiedzin

Dzisiaj10
Wczoraj322
Tydzień1921
Miesiąc7793
Wszystkie599198

Logowanie