Starostwo Powiatowe w Opatowie ul. H. Sienkiewicza 17, 27-500 Opatów woj. świętokrzyskie,  Sekretariat: tel. (15) 868 29 71 fax. (15) 868 47 21 Kancelaria, punkt informacyjny: tel. (15) 868 47 21, e-mail:powiat@opatow.pl

Translator

Polish English German

Linki

BIP Zwiazek Powiatów Polskich

Wrota Świętokrzyskie Nad Czarną i Kamienną

Sprawdź status sprawy

Bezpieczny Powiat Opatowski Muzeum Geodezji i Kartografii w Opatowie

WKU Sandomierz Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego

Biblioteka

GUS TVR24

WOK Kielce

Szpital Opatów

LGD

Projekty

Dzienniki Urzędowe

Dziennik Ustaw Monitor Polski
Dziennik Urzędowy Województwa Świętokrzyskiego Uchwały Rady Powiatu Opatowskiego
Uchwały Zarządu Powiatu Opatowskiego Zarządzenia Starosty Opatowskiego

Bogusław Włodarczyk, starosta opatowski w Radiu Opatów

Komentarz starosty Bogusława Włodarczyka dotyczący obecnej sytuacji w powiecie opatowskim i opatowskim szpitalu powiatowym.

 

 

Witam Radiosłuchaczy Radia Opatów i wszystkich Mieszkańców Powiatu Opatowskiego.

 

Szanowni Państwo, odpowiedzmy sobie na pytanie, co takiego się zdarzyło, że nagle robimy zadymę. W szpitalu pacjenci przyjmowani są normalnie, załoga ma wypłacane pieniądze na bieżąco. Nie ma żadnych wskazań przeciw funkcjonowaniu szpitala, on działa dalej, dzierżawca czynsz uiszcza na bieżąco. Dzisiaj mamy taką sytuację, że chcemy dokonywać pewnych ocen ale oceny dokonujemy na bazie podpisanej umowy.  Umowa, którą samorząd powiatu opatowskiego zawarł  z dzierżawcą szpitala wraz ze wszystkimi załącznikami jest dostępna na naszych stronach internetowych.

Powiem tak, nie jest prawdą, że samorząd powiatu opatowskiego nie interesuje się sytuacją w szpitalu i nic z tym nie robi. Przedstawię fakty. Jako starosta wraz z radą powiatu podjęliśmy się bardzo trudnego zadania. Mam pełną świadomość odpowiedzialności jaką ja i rada podjęliśmy w tym temacie. To szpital mieszkańców powiatu opatowskiego, którym zarządza spółka Twoje Zdrowie Lekarze Specjaliści sp.z.o.o. . Ale to nadal jest nasz szpital.

Proszę Państwa, przypomnę pewne fakty. W 2010 roku do samego ogrzewania pustych pomieszczeń szpitala powiat dopłacił 125 tysięcy złotych, 335 tysięcy złotych dofinansowaliśmy do budowy szpitala, 50 tysięcy złotych do inwestycji w obsługę. 1 230 000 zł to inwestycje w roku 2010. W 2011 roku pierwsze co musieliśmy zrobić to poręczyć kredyt do szpitala. Dzisiaj ci, którzy mają protestować zapominają o tych faktach. Pogotowie w ramach rozpoczętej restrukturyzacji trafiło do marszałka województwa. I też były próby protestów, dyskusji, co to będzie. Dzisiaj nikt nie potrafi powiedzieć zwykłego, ludzkiego słowa „przepraszam panie starosto, miał pan rację”. Dzisiaj mamy nowoczesne karetki, pracownicy zadowoleni, pełna obsługa, pełne wyposażenie.

Faktem jest jednocześnie, że gdyby dzierżawca szpitala inaczej podchodził do rozmów z załogą, dużą część problemów udałoby się rozwiązać. Jest trudnym partnerem do rozmów i dlatego wchodziliśmy, kiedy była potrzeba.  Dotąd prowadziłem rozmowy z dyrektorem aż wrócił 12-godzinny system pracy, tak jak sobie załoga życzyła. Wydawało się, że mamy opanowaną sytuację, powróciły 12-stki, podpisaliśmy kontrakt jako druga w tym województwie „naczyniówka”. Do tej pory ludzie jeździli do Lublina lub Końskich, żeby się leczyć. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, niestety nie było najlepiej. Brak dobrej współpracy miedzy zarządzającym szpitalem a lekarzami spowodował to, że lekarze złożyli wypowiedzenia. Nieprawdą jest, że zarząd powiatu nie reagował. W momencie, kiedy otrzymałem informacje o tym, że lekarze złożyli wypowiedzenia, poprosiłem wicestarostę o rozmowę z dyrektorem i sam także rozmawiałem prosząc, żeby lekarze zostali. Już 4 lipca 2012 roku podpisałem pismo następującej treści „Na podstawie paragrafu 7 ustęp 2 umowy dzierżawy (..) wnosimy o przedstawienie do dnia 10 lipca 2012 roku do godziny 12.00 informacji pisemnej, czy wypowiedzenie umów o prace przez ośmiu lekarzy nie wpłynie negatywnie na realizację przez dzierżawcę obowiązków wynikających z umowy. W szczególności obowiązku kontynuowania świadczeń zdrowotnych w zakresie dotychczasowej działalności leczniczej spzoz lub jego następcy prawnego w sposób ciągły, nieprzerwany z zachowaniem co najmniej dotychczasowego rozmiaru profilu jakości i dostępności udzielanej informacji. W informacji prosimy wskazać jak zostanie zapewniona realizacja wyżej wymienionego obowiązku, jakie dzierżawca podjął kroki, ewentualnie o wskazanie imion i nazwisk lekarzy, którzy zastąpią osoby, które rozwiążą stosunek pracy. Prosimy ponadto o przedstawienie informacji o przyczynach rozwiązania stosunku pracy przez wskazanych lekarzy ustnie lub pisemnie”.

4 lipca samorząd powiatowy zareagował żądając informacji, odbyło się posiedzenie komisji zdrowia, na którą był zaproszony prezes Gniadek z całą swoja kadrą zarządzającą i o tym rozmawialiśmy. Wypowiedzenia lekarzy były wypowiedzeniami z okresem trzymiesięcznym. Cały czas monitorowaliśmy tę sytuację.

W sierpniu wysyłamy następne pismo: „W nawiązaniu do posiedzenia komisji zdrowia, która odbyła się 10 lipca 2012 roku, podczas której poinformował Pan nas o wypowiedzeniach złożonych przez lekarzy zatrudnionych w spółce Twoje Zdrowie uprzejmie proszę o przedłożenie informacji o zawartych umowach z lekarzami bądź ustaleniach w zakresie zatrudnienia w kierowanej przez Pana spółce kadry medycznej w zastępstwie odchodzących lekarzy. Nadmieniam ze zgodnie z wyjaśnieniami jakie pan złożył podczas posiedzenia komisji zdrowia do 20 lipca zobowiązał się Pan przedłożyć nazwiska lekarzy a szczególnie lekarza radiologa, który zastąpi lekarzy składających rezygnacje. Pismem z dnia 20 lipca poinformował Pan, że od 1 października w szpitalu w pracowni diagnostyki obrazowej zostaną zatrudnieni lekarze. W związku z tym uprzejmie proszę o przedłożenie informacji o obsadzie radiologów. W chwili obecnej ze względu na fakt, że z powziętej informacji wynika, że szpital mógłby pozostawać bez lekarza radiologa w stanie gotowości w niedziele i święta, ponadto do 20 sierpnia zobowiązał się Pan przedstawić informacje o kolejnych zatrudnionych lekarzach w miejsce tych, którzy złożyli wypowiedzenia”.

Wysyłając pisma, ja te pisma i stanowiska konsultowałem także z lekarzami, którzy pracują w tym szpitalu i ze związkami zawodowymi. Przy tym piśmie i przy drugim pomagała mi Pani doktor Domagała, jako lekarz pracujący w poradni i w szpitalu. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo od pana prezesa, że Twoje Zdrowie Lekarze Specjaliści przesyła informację dotyczącą zatrudnionych lekarzy. Ponieważ nas to nie satysfakcjonowało, 24 sierpnia wysyłamy następne pismo: „W nawiązaniu do pisma z 20 sierpnia uprzejmie proszę o wyjaśnienie poniższych kwestii dotyczących zatrudnionych lekarzy. Proszę o ustosunkowanie się, kto zastąpi odchodzących lekarzy. Wymieniamy, doktor Artur Opala, doktor Ewa Skrok, doktor Krzysztof Soja, doktor Tomasz Ambryszewski, doktor Adam Kabza, doktor Jacek Burda”. Większość z tych lekarzy zatrudniona była w poradniach specjalistycznych w Opatowie na umowę o pracę, świadcząc porady w pełnym wymiarze godzin zapewniając opiekę pacjentom od poniedziałku do piątku przez kilka godzin dziennie, ponadto świadczyli oni swoje usługi w ramach dyżurów na rzecz szpitala. Jak widać cały czas pilotowaliśmy sprawę szpitala. W dniu 4 września wysyłamy następne pismo. „W nawiązaniu do poprzednich pism skierowanych do Pana w sprawie wypowiedzeń złożonych przez lekarzy ponownie proszę w terminie natychmiastowym o udzielenie odpowiedzi w sprawie zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych dla mieszkańców powiatu opatowskiego przez kadrę medyczną tego szpitala”. Otrzymujemy odpowiedź z podanymi nazwiskami lekarzy, którzy przychodzą i z którymi prezes zaczyna podpisywać umowy. Samorząd powiatu monitoruje sytuację na bieżąco.

Szanowni Państwo na dzień dzisiejszy z informacji, które mam od dyrektora Gniadka i dyrektora Szczuchniaka wynika, że w radiologii mamy zatrudnionych dwóch lekarzy, dodatkowo dyżuruje jeszcze trzeci. Zostało to dopracowane tak, że opisy wszystkich badań wykonywanych na radiologii są odczytywane i dostępne w tym samym dniu. Nigdy dotychczas tak nie było. Zawsze był poślizg jedno, dwudniowy. Na ginekologii zatrudnionych jest dwóch nowych lekarzy, w tym jeden jest doktorem nauk medycznych.  Paca na oddziale jest stabilna.

Przeprowadziłem osobiście wraz z dyrektorem Szczuchniakiem rozmowy także z tymi lekarzami którzy złożyli wypowiedzenia prosząc, żeby przynajmniej zostali popołudniami na dyżurach. Dzisiaj mamy taką sytuację, że my prosimy, żeby zostali a jest grupa ludzi, która dzwoni i prosi, żeby nie zostali. Dzisiaj jest bardzo trudno pozyskać lekarzy przy takiej opinii o tym szpitalu. Ale Szanowni Państwo ja sam prosiłem Jana Gieradę, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, żeby pomógł znaleźć lekarza diabetologia. Od pierwszego stycznia tego roku zmieniły się przepisy i lekarz, który cale życie był diabetologiem w Opatowie nie mógł pełnić tej funkcji. Zmieniły się wymagania, było ciężko, ale mamy zatrudnionego diabetologa, który jest konsultantem wojewódzkim. Chirurgia naczyniowa jest obecnie realizowana tylko w poradni ogólnej, w poradni chirurgii naczyniowej a z zabiegów planowych wykonywane tylko te, które mogą być rozliczane w ramach chirurgii ogólnej.

Chcę jednak wszystkim powiedzieć, że kontrakt ,który realizujemy na chirurgii jest trzecim pod względem wielkości na terenie województwa świętokrzyskiego wśród szpitali powiatowych. Tak wyglądają fakty. Podjęliśmy się trudnego tematu restrukturyzacji. Na pewno naruszyliśmy różne interesy i układy lokalne. Mnie bardzo boli, że lekarze, których nazwiska związane były z tym szpitalem, zmienili prace i sam prosiłem ich, żeby mogli zostać. Część tych lekarzy pracuje i będzie pracowało na dyżurach, na kontraktach. Dzisiaj nie powiem nazwisk, żeby za chwile nie było do tych lekarzy telefonów z prośbą o rezygnację. Ale tych wszystkich, którzy są tak podekscytowani, zapraszam popołudniami, żeby zobaczyli, którzy lekarze zostali.

Proszę Państwa dlaczego dzisiaj ten szum? Lekarze złożyli wypowiedzenia w lipcu. Dzisiaj następuje kontraktowanie świadczeń na rok następny. Dzisiaj cała zadyma i szopka polityczna odbywa się ze szkodą dla mieszkańców powiatu. Zarzucam organizatorom tej szopki politycznej, że oni szkodzą szpitalowi w Opatowie. Bo dzisiaj wymyśla się różne cuda, żeby zamknąć ten szpital. Wszyscy organizatorzy i wszyscy którzy przyjdą na ten protest, działają w temacie zamknięcia szpitala. Proszę sobie przypomnieć, kilka dni temu czytaliśmy, że szpital wyrzuca odpady do kanalizacji, było to nielogiczne, bo szpital w Opatowie produkuje od półtorej do dwóch ton odpadów. Proszę wrzucić w domu strzykawkę do ubikacji, nie spłynie, bo jest lekka. Wszystkie kontrole, łącznie z komisją powołaną przeze mnie, sanepid, prokuratura stwierdziły, że szpital tych odpadów do kanalizacji nie wrzuca. Czy dzisiaj usłyszeliście słowo „przepraszam”, bo to już nie chodzi o Gniadka ale o pracowników szpitala. Czy dzisiaj powiedziano, że było to niesłuszne twierdzenie? Poza tym jeśli któryś z pracowników MPGK znalazł takie odpady, to jego obowiązkiem było powiadomić odpowiednie służby. Gdyby to była prawda, to przepchanie odpadów groziło życiu i zdrowiu mieszkańców powiatu. Jeśli odpady niewiadomego pochodzenia znalazły się w kanalizacji mogło dojść do skażenia. Dlaczego tego nie zrobili , bo taka sytuacja nie miała miejsca. Osoba, która przepchałaby te odpady, odpowiadałaby karnie za narażenie życia i zdrowia mieszkańców. Trzeba było po prostu zrobić szopkę medialną. Cały atak ma doprowadzić do tego, żeby zablokować kontrakt z NFZ dla opatowskiego szpitala.

Proszę Państwa nie ma ważniejszej sprawy dla mnie osobiście i dla całej rady powiatu niż funkcjonowanie tego szpitala. Zdaję sobie sprawę, że sami też więcej oczekiwaliśmy od zarządcy, ale moment na rozliczenie przyjdzie. Nikt inny tylko Pani Radna Domagała na ostatnim posiedzeniu komisji zdrowia powiedziała, że rozliczymy inwestycje, wtedy kiedy mówią przepisy, czyli po zakończeniu roku działalności tego szpitala pod dzierżawcą. Wtedy zobaczymy, co się udało, co się nie udało. W tym szpitalu leczony jestem ja, w tym szpitalu urodził się mój wnuk, wszystkim zależy, żeby dostępność świadczeń była jak największa. Niestety, znaleźli się ludzie, którzy zamiast wspierać rozpoczęte procesy, chcą je niszczyć. Te działania są niczym nieuzasadnione, pomówienia wyssane z palca, jest to działanie na szkodę firmy. Bo komu zależało, żeby zamknąć poradnię naczyniową. Tyle pism, tyle skarg, pomówień, odebrano kontrakt naczyniowy. Komu zaszkodzono? Mieszkańcom powiatu opatowskiego. Ci wszyscy, którzy pisali skargi, którzy doprowadzili do tego, że naczyniówka jest zawieszona, działali na szkodę mieszkańców powiatu. Takie działania są destrukcyjne i upolitycznione. PiS organizuje protest, posłowie z PiS-u są bardzo aktywni. To ja przypomnę, starosta w Skarżysku należy do PiS-u, przypominam radiosłuchaczom, że tam lekarze też złożyli wypowiedzenia, doprowadzili nie tylko do wymiany dyrektora szpitala, ale po wymianie dyrekcji odeszli z pracy. Tam zamknięto oddział chirurgiczny w lipcu. Wszyscy o tym czytaliśmy i jakoś nie widziałem aktywności tych posłów. U nas żaden z podstawowych czterech oddziałów nie nie został zamknięty ani nie grozi mu zamknięcie. Po co ta szopka? Szopka polityczna ma jedno podstawowe zadanie, żeby w okresie kontraktowania na przyszły rok szpital dostał jak najmniej na przyszłoroczne usługi. Dyrektorzy wszystkich sąsiednich szpitali są zainteresowani, żeby w Opatowie był jak najmniejszy kontrakt. Proszę zauważyć Drodzy Państwo, że w tej szopce nie bierze udziału załoga, żadne związki zawodowe nie biorą udziału w tej szopce politycznej. Za to dziękuję, bo ta załoga jak nikt inny rozumie, że tylko w spokoju, w normalnej pracy można służyć mieszkańcom tego powiatu i można zapewnić rozwój szpitalowi.

Na koniec chcę powiedzieć tak, rada powiatu i zarząd będzie dokonywał oceny i wymagał określonych działań. Czy jesteśmy zadowoleni z dzierżawcy? Nie do końca. Najbardziej bolą mnie stosunki międzyludzkie, które zaiskrzyły i na razie nie widzę podpisanych wartości inwestycji. Chcę jednocześnie powiedzieć, że po ustaleniach z dzierżawcą, od 1 listopada następuje powrót salowych na oddziały. Dotąd prowadziłem rozmowy z doktorem Gniadkiem, gdzie przekonałem go ze salowe wracają do poprzedniej formy funkcjonowania.

Apeluję do wszystkich mieszkańców powiatu, nie przychodźmy na cyrk szopki politycznej. Im więcej Państwa przyjdzie, tym gorzej będzie dla naszego szpitala, im więcej ludzi tym mniejszy kontrakt. Dla interesu mieszkańców powinniśmy nie dać się wciągać w żadną szopkę polityczną. Nic temu szpitalowi nie groziło i nie grozi. Natomiast nawet gdyby były trudne momenty to zarząd powiatu ma przygotowane takie rozwiązania, które natychmiast pozwolą na płynne funkcjonowanie tej placówki. Na dzisiaj jednak obowiązuje nas umowa  z zarządzającym tym szpitalem i nie nastąpiły żadne okoliczności, żebyśmy zerwali tę umowę. Gdybyśmy zerwali umowę nieprawnie to wydzierżawiający wystąpiłby o olbrzymie odszkodowanie od powiatu. Mieszkańcy mogli, mogą i będą mogli czuć się bezpiecznie. Rada powiatu w Opatowie, zarząd powiatu i ja osobiście sytuację monitorujemy na bieżąco, zagrożenia nie było i nie ma.

Na posiedzeniu komisji zdrowia miasta i gminy Opatów przewodniczący rady miasta i gminy Opatów kilkakrotnie próbował wymóc  na przedstawicielach związków zawodowych stwierdzenia, że obecne działania zagrażają życiu i zdrowiu mieszkańców powiatu. Żaden przedstawiciel żadnego związku zawodowego nie potwierdził tego, bo nic takiego nie istnieje. Rozumiem, że partie polityczne czasami rozgrywają. U nas w powiecie udało się i za to dziękuję radzie powiatu, wznieść się ponad podziały i nie rozgrywać życia i zdrowia mieszkańców w sposób polityczny. Dzisiaj znalazła się grupa praktycznie spoza rady powiatu, która nie może wytrzymać dwa lata do wyborów i zaczęła podejmować różne inne działania. Nie ma  za co uderzyć samorządu powiatowego i starosty bo ilość wykonanych dróg, bo dobrze funkcjonujące zakłady podległe samorządowi powiatowemu, bo działania w temacie zmniejszenie bezrobocia, bo ilość pieniędzy z dodatkowych programów dla PUP, bo idealna sytuacja finansowa starostwa powiatowego. Wymyśla się więc sztuczny problem i próbuje się grać.

Jedyne zagrożenie, które może istnieć to działania tych osób, które piszą donosy, nasyłają kontrole i robią wszystko, żeby kontrakt NFZ przejęły inne szpitale. Jeszcze raz proszę, nie dajmy się wykorzystywać politycznym frustratom do ich politycznych gierek. Do organizatorów protestu mam prośbę, Panowie nie wykorzystujcie, bo niegodne to jest nie tylko działacza politycznego i posła, ale zwykłego człowieka,  żeby życie i zdrowie ludzi próbować wykorzystywać do niecnych swoich celów.

 

Pogoda dla Powiatu

PO16 OstPO

Serwis Samorządowy PAP

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 59 gości 

Statystyka odwiedzin

Dzisiaj203
Wczoraj414
Tydzień1823
Miesiąc7754
Wszystkie617244

Logowanie